|
Wizyta u Agi

Kiedy przyjechałyśmy z Julką u Agi była już Basia. Jeszcze dobrze nie przestąpiłam progu mieszkania a już zdążyłam się popłakać. Wszystkie mnie obstąpiły i jedna przez drugą zaczęły zadawać pytania co się stało. Usiadłyśmy na podłodze w pokoju, z kieliszkami wina w rękach i opowiedziałam im co się wydarzyło dziś od samego rana. Zalewając się przy tym hektolitrami łez oczywiście. A one, wspaniałomyślne laski doszły do wniosku, że jest mną zainteresowanych dwóch facetów. Marcin i Tomek.

Jaaasne, za dopłatą z unii europejskiej nie wzięłabym ani jednego ani drugiego. Ale one się uparły, że skoro Tomek jest taki przystojny, że zwróciłam na niego uwagę w autobusie, to ja muszę, po prostu muszę się koło niego w odpowiedni sposób zakręcić. Bo jak go tak puszcze wolno, to sąsiadka Oleńka już odpowiednio się nim zajmie. A później zaczęłyśmy snuć miliard planów. I w sumie, ja chyba już nie pamiętam co się działo i o czym gadałyśmy. I tak szczerze powiedziawszy, moje psiapsióły chyba też nie bardzo wiedziały.


Pozycjonowanie stron | skup samochodów wrocław |
 
www.dzienniczki.biz Zakupy radom | klimatyzacja | dystrybucja ulotek